No sytuacja jest bardzo ciekawa :)
Wczoraj Basia napisala, ze zglosil sie do niej chlopak, ktory widzial jej ogloszenie na jakims forum travelerowym i ma ochote sie wybrac z nami na wyprawe :)
Od slowa do slowa, czyli od maila do maila, mamy nowa osobe w skladzie - witamy Huberta :)
Szacun normalnie za expresowa organizacje, kupno biletow, rezerwacje, pakowanie, ubezpieczenia, etc :)
No to juz jako TRIO spotkamy sie 1 listopada w Bangkoku przed lotem do Chiang Mai :)
Trzymam kciuki :D. Hebercie, Basiu, jeśli nie będziecie dobrzy dla Donki, to przyszykuję dla Was niezłe tortury po powrocie ;). Wysokich lotów i dobrej zabawy :D
OdpowiedzUsuń*Hubercie ;)
UsuńDzieki Kochana :) Na pewno bedziemy sie dobrze bawic :) A Wam milego haloween - z wielka iloscia tortur ;)
OdpowiedzUsuńBędziemy okładać swe pociechy bacikami bez litości ;), a Ty weź jakieś przebranie, nigdy nie wiadomo, czy się aby nie przyda ;)
Usuń