No i ostatni boski Phat Thai :) Uwielbiam to danie :) Zrobie wkrotce je w Polsce :D
8 godzinny lot dluuuzyl sie... Ogladnelam 4 filmy, skonczylam ksiazke "Handlarz smierci". Spac mi sie nie chcialo. Ale minelo ;) Ogolnie wole zdecydowanie nocne loty.
Dolecielismy do Moskwy terminowo. Tam kolejny shopping ;)
W Warszawie wyladowalysmy o 19:00. Wzielysmy bagaze i w restauracji oczekiwalysmy na nasze loty. Jedna na poludnie do Krakowa, druga na polnoc do Gdanska.
Juz siedzialam w samolocie gdy sie okazalo ze samolot nie wyladuje na Rebiechowie :( Wyprosili nas z niego i czekalismy na informacje. Szybka decyzja, bo w koncu jutro musze byc w przcy, wiec wybieram wariant autobusu ;) Jak dobrze pojdzie bede na 5:00 na dworcu w Gdansku (aktualnie jest 0:20 i nadal w Wawie jestesmy). Nie musze pisac jakie nastroje panuja wsrod ludzi... A LOT ma ogolnie ZEN, jakby to pierwsza taka sytuacja ;)
Ja zasypiam na stojaco wiec tylko autokar ruszy, skule sie i ide spac...
Ps. Kocham takie sytuacje ;) Specjalnie kupilam dodatkowy lot waw-gda zeby komfortowo i szybko dotrzrc do domu ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz